Wpis ekspercki Dzień dobry Agatko: O pułapkach odchudzania – utrata radości jedzenia

21-01-2014 | Posted by Natalia

Co robić, aby dieta nie zmieniła się w wojnę, a jedzenie sprawiało przyjemność? Swoje wskazówki przedstawia Agata, właścicielka bloga o zdrowym odżywianiu Dzień dobry Agatko! Przeczytaj więc trzeci wpis z serii Eksperci Sensilive i ciesz się odkrywaniem nowych smaków.

Diety odchudzające to zbiór zakazów. Są jak więzienny regulamin, który w sposób mniej lub bardziej rygorystyczny dyktuje styl życia. Styl życia, który ulega radykalnej zmianie – skoro decydujemy się na dietę. Wcześniejsza swoboda ustępuje miejsca reżimowi godzin, posiłków, bilansów i cyfr, które obezwładniają i wciskają w szczelny kaftan „bezpieczeństwa”.

Oczywiście nie jestem przeciwniczką diet, tych mądrych, tych wartościowych i nie wprowadzających pacjenta w obsesję. Dla osób z dużym problemem sama zmiana stylu życia nie zawsze wystarcza, na początek warto poddać się dyscyplinie. Trzeba jednak uważać, żeby ta dyscyplina nie przeistoczyła się w walkę z jedzeniem, traktowanym jako wróg.

Z biegiem czasu osoby na diecie mogą stać się drażliwe, nerwowe, złe – głodne. Powiedzenie, że zakazany owoc smakuje najlepiej, jest niestety nie pustym frazesem, ale bolącą prawdą. Im bardziej sobie zakazujemy, tym mocniej o zakazanym myślimy. Wystarczy pozwolić sobie na coś, a przestaje tak nam dokuczać nieustająca potrzeba zdobycia tego, czego sobie wcześniej zabroniliśmy nawet dotykać.

afraid_of_weight

Dieta – ta nieumiejętnie wprowadzona i prowadzona – potrafi zabić w pacjencie radość ze smaków, zapachów i jedzenia samego w sobie. Staje się ono wrogiem, którego należy pilnować, być czujnym wobec jego podstępnych działań.Tymczasem jedzenie to jeden z budulców naszego życia. To towarzysz rozmów, śmiechu, zabawy, refleksji, melancholii czy łez. To towarzysz codzienny, dlatego nie możemy ani z niego zrezygnować, ani go znielubić. Skazywanie się na życie z kimś, kogo nie znosimy, jest katorgą i nic dziwnego, że po nieudanych próbach, nieprzemyślanych głodówkach czy przypadkowych posiłkach na horyzoncie pojawiają się zaburzenia, które wręczają pacjentom oręż do walki z jedzeniem. Dieta zmienia się w regularną wojnę – ja albo jedzenie.

Żyjemy w czasach bogactwa produktów naturalnych, produktów z całego świata: z kraju i zagranicy, produktów kolorowych, świeżych, pachnących. Czasy różnorodności powinny wymusić na nas ciekawość jedzenia, radość z odkrywania jego tajników, połączeń smaków, aromatycznych przypraw. W tym wszystkim wartości odżywcze – choć obecne – schodzą na drugi plan. Jeśli nauczymy się korzystać z natury, chcąc nie chcąc dostarczymy sobie wszystkiego… co smaczne! A diety? Staną się ciekawostką, o której przeczytamy w kobiecej prasie, postukamy się w głowę i przewrócimy stronę.

Dzień dobry Agatko! – Agata, absolwentka prawa i wielbicielka zdrowych, ale też oryginalnych przepisów. Jej blog to prawdziwe źródło kulinarnych inspiracji: znajdziesz tam owsiankę z cukinią, domowe powidła, bananowy sernik bez sera i wiele innych pyszności.

Więcej wskazówek Agaty zobacz na jej blogu.

News Tags